Zapraszam na moje strony

poniedziałek, 14 czerwca 2010

Świadomość zmienia rzeczywistość - praca wewnętrzna

Carl Gustav Jung pisał, że nieuświadomione treści jak zaklęcia kierują naszym życiem wbrew naszej woli, a my przywykliśmy nazywać do przeznaczeniem. Aby jednak kształtować nasze życie według własnych potrzeb i oczekiwań, niezbędne jest odzyskiwanie utraconych części nas samych, które schowaliśmy w głębi w obawie przed bólem, oceną czy odrzuceniem.

Proponuję zatem pewne ćwiczenie, które pozwala uzyskać głęboki wgląd w przyczyny naszych automatycznych zachowań, a także w naszą prawdziwą naturę.

Pracę tę należy wykonywać co najmniej trzy razy w tygodniu wieczorem. W notatniku lub zeszycie kolorem czarnym należy zanotować myśli, czerwonym uczucia, a niebieskim doznania cielesne. Najłatwiej jest zapisać myśli. Umieść te, które najczęściej pojawiały się w ciągu dnia i ewentualnie w ciągu dni poprzedzających. Następnie zajmij się uczuciami i zanotuj te, które najbardziej Cię zajmowały lub które najlepiej zapamiętałaś. W kolejnym kroku zwróć uwagę na ciało. Skanuj je od palców stóp (każdy palec z osobna) poprzez kostki, łydki, uda (koniecznie przód i tył), miednicę, brzuch, klatkę piersiową, plecy, szyję, ręce, ramiona, mięśnie twarzy, głowę. Zwracaj uwagę na te miejsca, w których czujesz napięcie, znieczulenie, odrętwienie, ból czy rozkosz oraz te, co do których nie masz zbyt wiele świadomości. Odnotuj spostrzeżenia niebieskim kolorem. 

Kolory będą odzwierciedlać różne aspekty Twojego "ja". Wróć do notatek nie wcześniej niż po miesiącu. Po dłuższym czasie dostrzeżesz, w jaki sposób przebiegają Twoje doświadczenia i według jakiego schematu są konstruowane. Spory wgląd daje już samo zauważenie jaki kolor przeważa lub jakiego jest mało. Taki zeszyt pozwala dostrzec powtarzalne, automatycznie uruchamiane wzorce wypływające z komleksów i rutyny. 

Już samo uświadomienie działania określonych wzorców prowadzi do stopniowych zmian i działa uzdrawiająco. To pierwszy i niezbędny krok w kierunku do prawdziwej wolności. Powodzenia! :-)


PS. Polecam blog Roberta Palusińskiego, który jest autorem powyższego ćwiczenia - TUTAJ

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Szukaj na tym blogu