Przypominam, że w ramach POP Kreacji można skorzystać z bezpłatnych konsultacji terapeutycznych. O tym, dla kogo między innymi są przeznaczone, przeczytacie tutaj:
Zapraszam zainteresowanych drogą po spirali rozwoju do kontaktu mailowego: joanna@drogakobiety.pl
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą emocje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą emocje. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 8 września 2014
wtorek, 26 sierpnia 2014
Osobowość zależna w relacjach
Zależność
jest nieodłącznym elementem naszych związków. Pełni wiele funkcji ważnych z
punktu widzenia ich rozwoju i jakości. Daje możliwość zaufania drugiej stronie,
okazywania własnych słabości i proszenia o wsparcie. Związana jest także z
wymianą – dawaniem i braniem - jestem świadoma tego, co mogę dać partnerowi i
chętnie obdarowuję go tym, zwłaszcza, kiedy posiadam czegoś więcej lub mam do
czegoś łatwiejszy dostęp, przy jednoczesnej otwartości na to, aby przyjmować od
niego to, czego sama nie jestem w sobie w stanie na ten moment dać. W tym
sensie zależność jest czymś, co buduje relację i sprzyja bliskości partnerów.
Jednak jest także druga strona medalu. Psychopatologia mówi o osobowości zależnej. Aby mieć pewność takiej diagnozy, trzeba by poddać się szeregowi badań. Jednak tendencje w jej kierunku są dość rozpowszechnione.
Dla osób o tendencjach zależnościowych charakterystyczne jest:
- zachęcanie innych lub godzenie się na przejęcie odpowiedzialności za swoje ważne decyzje („Powiedz mi, co mam zrobić. Ty wiesz lepiej, co jest dla mnie dobre.”)
- podporządkowanie własnych potrzeb potrzebom innych oraz nadmierne uleganie ich życzeniom, nawet wbrew własnym granicom („Moje potrzeby są nieważne, ja sobie poradzę. Najważniejsze, żeby on był zadowolony, bo wtedy zostanie przy mnie”.)
- niechęć do stawiania racjonalnych wymagań osobom, od których są zależne („Nie mogę oczekiwać, że poświęci mi czas, kiedy jest tak zajęty. Ma przecież ważne sprawy na głowie.”)
- nadmierna obawa przed opuszczeniem („Czuję, że on mnie zostawi. To tylko kwestia czasu.”)
- ograniczona zdolność podejmowania codziennych decyzji bez zbędnego radzenia się innych i upewniania o słuszności własnych opinii („Kochanie, właśnie przymierzam takie ładne brązowe buty. Myślisz, że powinnam je kupić?”)
- postrzeganie siebie, jako osoby bezradnej, bezsilnej i niekompetentnej („Sama sobie nie poradzę. Muszę mieć kogoś, kto mi pomoże i się mną zaopiekuje.”)
Osobowość
zależna wykształca się w relacji z opiekunami, która bazuje na nadmiernej kontroli,
nieuwzględnianiu potrzeb dziecka i odebraniu mu podmiotowości. Na przykład
matka proponuje dziecku do wyboru opcję A lub B. W ten sposób daje mu jedynie
iluzję wpływu na własne życie. Nie zadaje mu pytań typu: "co lubisz? na co
masz teraz ochotę? czego chcesz dla siebie?" Nie odnosi się do jego
podmiotowego 'ja' ,które tak bardzo potrzebuje być uwzględniane i stymulowane,
aby mogło się rozwijać i kształtować w kierunku dojrzałej osobowości. Daje mu jedynie
możliwość wybrania czegoś dla siebie w obrębie jej własnych potrzeb i
możliwości. To, czego uczy się dziecko brzmi: "mogę doświadczać siebie
jedynie poprzez ciebie".
Tendencje
w kierunku osobowości zależnej widoczne są w uzależnieniu od relacji. Objawia
się to przymusem odczuwania akceptacji i spełniania potrzeb innych przy
jednoczesnym zaniedbywaniu własnych. Konsekwencją może być przyzwolenie na
relacje toksyczne uznane za jedyne, jakie mogą się przytrafić lub na jakie się
zasługuje.
Główny
komunikat ze strony osób zależnych to "bez Ciebie nie istnieję".
Takim osobom bardzo trudno jest odmawiać innym. W głębi serca nie godzą się na
coś, ale z powodu lęku nie są w stanie postawić granicy i powiedzić zwyczajnie
„nie zgadzam się, to mi nie pasuje.” Zamiast tego mówią „tak”, a w efekcie
czują niechęć wobec siebie i wrogość wobec innych.
Co
można zrobić, jeżeli zauważa się u siebie zależnościowy wzorzec relacji?
- Ważne jest nieustanne pytanie siebie „czego ja w tej chwili chcę?”, co się teraz ze mną dzieje?”, „na co mam właśnie ochotę?”. To stopniowo przywraca kontakt ze sobą i pomaga w określaniu swojej tożsamości.
- Warto mieć zainteresowania i zajęcia, którym lubimy się oddawać i które sprawiają nam przyjemność. Czas na nie przeznaczony, choćby była to godzina w tygodniu, wzmacnia samoocenę, przybliża do siebie i buduje poczucie kompetencji.
- Spróbuj mówić osobie, od której czujesz się zależna o faktach i odczuciach, np: „Wiesz co, nie chcę zrobić tego dla Ciebie, bo to mnie bardzo dużo kosztuje. Ale boję się, że jak Ci odmówię, to mnie zostawisz.”
- Zapytaj osoby, którym ufasz, jak spostrzegają Ciebie w relacjach. Z zewnątrz widać więcej - możesz usłyszeć rzeczy, które pomogą uporzadkować Ci własne uczucia i zainspirują do zmian.
Jeżeli
trudno jest Ci istnieć w relacjach jako odrębna osoba, warto skorzystać z
pomocy psychologa. Praca nad sobą pomaga odzyskać podmiotowość i budować trwałe
i satysfakcjonujące relacje.
czwartek, 24 lipca 2014
Jak psycholog może pomóc Ci w chorobach ginekologicznych?
Choroby
ginekologiczne są dla kobiet zazwyczaj dużym wyzwaniem emocjonalnym. Zwłaszcza
kiedy wiążą się z przewlekłym przebiegiem, doświadczeniem straty lub
koniecznością pobytu na oddziale szpitalnym. Jako że miednica jest obszarem
ciała kojarzonym z kobiecością (a więc będąca w dużej mierze podstawą
tożsamości kobiety), to wszelkie procesy chorobowe w tej części mogą być
źródłem silnego lęku, poczucia straty, depresji czy też kryzysu tożsamości
związanego z poczuciem kobiecości.
Personel
medyczny bardzo często dostrzega te problemy u pacjentek ginekologicznych,
jednak z uwagi na inny zakres kompetencji nie jest w stanie udzielić
profesjonalnego wsparcia, które niezbędne jest do poradzenia sobie z
emocjonalnymi kosztami choroby. W takich sytuacjach zalecana jest konsultacja z
psychologiem lub z psychoterapeutą, który stworzy przestrzeń na odreagowanie
emocji związanych z chorobą i leczeniem, a także pomoże nadać znaczenie temu,
co się wydarza i poszerzyć tożsamość kobiety o zasoby, które wspierają ją w
danych okolicznościach.
Kiedy
zatem warto skorzystać z konsultacji psychologicznej? Z badań wynika, że bardzo
intensywne emocjonalne następstwa u kobiet pojawiają się w następujących
sytuacjach:
- schorzenie ginekologiczne i jego leczenie mogą wpłynąć na życie seksualne (możliwość podejmowania kontaktów seksualnych i ich jakość) - część kobiet odczuwa lęk przed niechęcią czy odrzuceniem ze strony partnera, przed zdradą, czy utratą ważnego dla relacji obszaru funkcjonowania;
- kobieta traci zdolności reprodukcyjne i nie może urodzić dziecka, a w następstwie zmaga się z poczuciem winy za brak potomstwa i obniżonym nastrojem;
- dochodzi do utraty dziecka w wyniku poronienia lub aborcji - proces żałoby i syndrom poaborcyjny są bardzo trudnym doświadczeniem dla pacjentek ginekologicznych, które bez pełnego i świadomego przeżycia zostawiają traumatyczne ślady w ich psychice;
- okres menopauzy związany z rozpadem dotychczasowej tożsamości i poszukiwaniem nowych wzorców;
- trudny w przebiegu poród pozostawiający po sobie traumatyczne wspomnienia;
- choroby onkologiczne, które niosą wysokie ryzyko nadpobudliwości, niepokoju i depresji;
- wycięcie przydatków związane z wysokim zagrożeniem depresją, poczuciem utraty kobiecości i poszukiwaniem nowego punktu odniesienia;
- zespół napięcia przedmiesiączkowego, któremu towarzyszy chwiejność emocjonalna (gwałtownie zmieniający się nastrój, drażliwość, nasilone reakcje emocjonalne,
- silny lęk przed wizytą u ginekologa;
Praca nad emocjonalnym poradzeniem sobie z chorobą ginekologiczną towarzysząca procesowi leczenia jest ważnym elementem procesu zdrowienia. Jeśli zmagasz się z emocjonalnymi następstwami tego typu schorzeń, zadbaj o siebie również od strony psychologicznej. Uczestniczenie w procesie terapeutycznym pomoże Ci poradzić sobie z trudnymi uczuciami, odbudować poczucie wartości i poszerzyć Twoją tożsamość o nowe zasoby.
Tekst w skróconej formie możesz przeczytać tutaj:
piątek, 25 czerwca 2010
SEZAMIE, otwórz się!
Miednica jest bardzo szczególnym miejscem w ciele kobiety. We wschodniej kulturze traktowana jest jako centrum kobiecej mocy i magazyn potężnej energii. Jest głównym ośrodkiem dla seksualności, twórczości i szeroko rozumianego dobrobytu. W niej tworzą się pomysły i idee, które następnie wydawane są na świat. Macica jest centrum życia w tym znaczeniu, że niezablokowana jako ośrodek energetyczny, daje dostęp do niebywałej siły, która pozwala - dosłownie - osiągać dotąd nieosiągalne.
Nieprawidłowa postawa ciała, a także określone doświadczenia (na przykład gwałt, zdrada, opuszczenie przez partnera czy też lęk przed utratą kontroli lub przed byciem kontrolowanym) powodują napięcie mięśni w macicy i okolicach i w efekcie ucisk na zakończenia komórek nerwowych. Dla mózgu to informacja o konieczności przełączenia trybu pracy w pewnych jego obszarach i zablokowaniu procesów tam przebiegających. Napięcie mięśni powoduje także słabszy przepływ krwi, a w konsekwencji niedotlenienie. Brak wystarczającej ilości tlenu w każdym narządzie powoduje jego gorsze funkcjonowanie i niewykorzystanie w pełni jego potencjalnych możliwości. W przypadku macicy nie chodzi jedynie o zdolności rozrodcze, ale także o funkcje niefizjologiczne, o których pisałam wyżej.
Nieprawidłowa postawa ciała, a także określone doświadczenia (na przykład gwałt, zdrada, opuszczenie przez partnera czy też lęk przed utratą kontroli lub przed byciem kontrolowanym) powodują napięcie mięśni w macicy i okolicach i w efekcie ucisk na zakończenia komórek nerwowych. Dla mózgu to informacja o konieczności przełączenia trybu pracy w pewnych jego obszarach i zablokowaniu procesów tam przebiegających. Napięcie mięśni powoduje także słabszy przepływ krwi, a w konsekwencji niedotlenienie. Brak wystarczającej ilości tlenu w każdym narządzie powoduje jego gorsze funkcjonowanie i niewykorzystanie w pełni jego potencjalnych możliwości. W przypadku macicy nie chodzi jedynie o zdolności rozrodcze, ale także o funkcje niefizjologiczne, o których pisałam wyżej.
Ćwiczenia otwierające miednicę są bardzo proste. Odczuwane skutki - zarówno natychmiastowe, jak i długofalowe - nie do opisania! Poniżej proponuję Wam kilka bardzo prostych praktyk, które pomogą odzyskać dostęp do mocy, o jakiej nawet nie marzycie. Mogą być one wykorzystywane w "pakiecie", ale także pojedynczo.
1-2. Wykonaj jak w ćwiczeniu 1.
ĆWICZENIE 1 - Rozgrzewka
1. Ustaw stopy równolegle do siebie na szerokość bioder. Delikatnie ugnij kolana.
2. Połóż dłonie na biodrach i wyprostuj plecy. (Punkt 1 i 2 to pozycja wyjściowa także dla kolejnych ćwiczeń).
3. Zamknij oczy. To pomoże Ci skierować się do wewnątrz i bardziej intensywnie doświadczać tego, co będziesz odczuwać w trakcie ćwiczenia.
4. Powoli wykonuj ruchy okrężne miednicą w lewą stronę, starając się zatoczyć okrąg o maksymalnie dużym promieniu.
5. Kiedy wykonujesz ruch z przodu, zrób wdech. Kiedy Twoja miednica zatacza drogę z tyłu, zrób wydech.
6. Powtarzaj ten układ przez kilka minut, po czym zmień kierunek obrotu, a także strony wdechu i wydechu.
ĆWICZENIE 2 - Poczuj swoją moc
To bardzo energetyzujące ćwiczenie z kilkoma niespodziankami po drodze :-)
1-2. Wykonaj jak w ćwiczeniu 1.
3. Wygnij mocno miednicę do tyłu, robiąc jednocześnie wdech. Postaraj się, aby górny odcinek ciała pozostał w miarę nieruchomy. Pracuje miednica!
4. Następnie wyrzuć mocno biodra do przodu, robiąc jednocześnie wydech.
5. Powtarzaj tę sekwencję wielokrotnie.
Po kilku powtórzeniach będziesz miała ochotę poruszać miednicą szybciej w przód i w tył. Pozwól sobie popłynąć :-) Dostosuj jedynie tempo oddechu. Warto dodać też dźwięk na wydechu - "huuuu", "haaaa" czy inny, który w trakcie wykonywania ćwiczenia może przerodzić się w naprawdę mocny i głośny dźwięk z głębi brzucha.
Nie bądź zaskoczona, jeśli w trakcie tego ćwiczenia poczujesz nagłą ochotę na seks. Ruchy te powodują intensywne dokrwienie macicy.
Postaraj się jak najdokładniej zapamiętywać przyjemne stany, których doświadczasz. W przyszłości łatwiej będzie Ci sięgać po nie, kiedy będziesz ich potrzebowała. Na koniec pomyśl, czy jest jakiś obszar lub sprawa w Twoim życiu, gdzie szczególnie przydałaby Ci się jakość, której doświadczyłaś. Zastanów się, jak mogłabyś ją tam wykorzystać.
ĆWICZENIE 3 - Świetlista kula
3. Zamknij oczy i wyobraź sobie, że wewnątrz Twojej macicy umieszczona jest świetlista kula.
4. Wykonuj powoli okrężne ruchy biodrami tak, aby obracała się również kula.
5. Udostępniaj jej coraz więcej przestrzeni wewnątrz Twojej miednicy i pozwól jej się rozrastać. Niech staje się coraz większa i coraz bardziej promienna.
Możesz wizualizować kulę, wykorzystując kolor pomarańczowy. Jest on szczególnie ważny w obrębie tej części ciała.
Ważną i bardzo uwalniającą praktyką jest kręcenie ósemek biodrami. Gdzie popadnie! Gdy przygotowujesz posiłek, czekasz w kolejce czy usypiasz dziecko. W miarę praktykowania zakres ruchów w obszarze miednicy poszerza się, a wewnątrz Ciebie tworzy się coraz więcej przestrzeni, żeby żyć, tworzyć i kochać!
wtorek, 27 kwietnia 2010
Prawdziwa natura GNIEWU
Jakiś czas temu, będąc w trudnym okresie dla jednej z moich ważnych relacji, w ciszy, pełna oskarżeń i gniewu przeglądałam książkę Sondry Ray. To na co się natknęłam, sprawiło, że w jednej chwili twarde i napięte mięśnie stały się rozluźnione, a całe ciało rozpłynęło się przyjemnie. To była ogromna ulga i punkt zwrotny. Pomyśl przez chwilę, o co oskarżasz partnera czy inną ważną dla Ciebie osobę i sama przekonasz się dlaczego.
Sondra Ray pisze, że NIGDY(!) nie czujemy gniewu z powodu, o którym myślimy. Żadne okoliczności zewnętrzne nie są wystarczającym wyjaśnieniem naszych gniewnych reakcji. I to bez względu na to, jak bardzo wydaje nam się on usprawiedliwiony. Gniew to uczucie wtórne. Nie wywołuje go zdarzenie, ale jest następstwem innej emocji, która jest dla nas trudna. Uwiadomienie sobie jej byłoby dla nas na dany moment czymś bardzo niekomfortowym. Jako "koło ratunkowe" pojawia się więc gniew, choć na pierwszy rzut oka widać, że to bardziej błędne koło niż ratunkowe. Odwraca naszą uwagę od tej trudnej emocji i od nas samych, bo skierowany jest w kogoś, a my nie musimy już zajmować się tym w nas, co jest nieprzyjemne. Sondra sugeruje, że powodem gniewu i oskarżania innych jest... BRAK WYBACZENIA. W naszej podświadomości tkwi coś, czego nie wybaczyliśmy osobie w relacji i tu tkwi sedno licznych i uzasadnionych w naszych oczach oskarżeń i gniewu. To niebywałe, że awanturujemy się o porozrzucane skarpetki albo niesprzątniętą butelkę po piwie, kiedy tak naprawdę w głębi duszy cierpimy i czujemy się zranione czymś z naszej wspólnej przeszłości.
Gniew może też być projekcją odczuwanego przez nas poczucia winy. Jeśli czujesz się winna, atakujesz. Im bardziej atakujesz, tym bardziej czujesz się winna i tym większa jest potrzeba, żeby projektować i znów atakować innych. Ale jeśli wybaczysz sobie, poczujesz się niewinna. Nauczysz się wiele o sobie i poprawisz relację z osobą, którą gniewnie oskarżasz. Dlatego za każdym razem, kiedy poczujesz potrzebę atakowania, zastanów się, co w Tobie skłania Cię do takiego zachowania.
Gniew tak naprawdę jest prośbą o pomoc. Jeśli ktoś reaguje gniewnie w stosunku do Ciebie, nie rywalizuj z nim. Zapytaj po prostu: "Jak mogę Ci pomóc?"
Gniew tak naprawdę jest prośbą o pomoc. Jeśli ktoś reaguje gniewnie w stosunku do Ciebie, nie rywalizuj z nim. Zapytaj po prostu: "Jak mogę Ci pomóc?"
Subskrybuj:
Posty (Atom)
